Jako inżynier lubię konkrety, ale jako człowiek wiem, że kod to nie wszystko. Dlatego spisałam 100 notatek z życia - taką moją osobistą ściągę złotych myśli.
Zapraszam 👋🏻
– Anna 🦄 Cieśnik
Notatka #006: Nie próbuj na siłę zmieścić się do pudełka
Nie próbuj na siłę zmieścić się do pudełka lub szufladki.
Nie udawaj kogoś mniejszego, niż jesteś dla komfortu innych.
Bądź życzliwy. Bądź ciekawy świata. Bądź po prostu sobą.
– Anna Cieśnik

Kilka lat temu, mój szef zadał mi proste pytanie: “Dlaczego nie możesz być taka jak inni?”.
Zaniemówiłam.
W tamtym momencie odpowiedź była dla mnie poniekąd prosta: Jestem inna. Co w tym złego?
Chodziło o to, że “inni” nie zadawali trudnych pytań i wyglądało jakby większość podążała starą, dobrze utartą ścieżką.
Ja chciałam zrozumieć:
- DLACZEGO idziemy drogą A, skoro droga B wydaje się bardziej logiczna?
- Jeśli robimy coś w pewien sposób - to DLACZEGO tak jest?
- Co właściwie chcemy osiągnąć przez ten process?
Dla mnie stare instrukcje bez konkretnego uzasadnienia wydawały się po prostu przeterminowane / nieaktualne. Widziałam rzeczy, które warto poprawić dla dobra całego zespołu i naszych klientów.
Po prostu mi zależało…
Zadawałam pytania, zmuszałam ludzi do myślenia - ale nie każdy to lubi…
Wyglądało na to, że mój szef wolał mnie widzieć w jednej z dwóch kategorii:
- albo jako konia pociągowego (workhorse) - który pociągnie cały ciężar projektu,
- albo jako konia wyścigowego (racehorse) - który zawsze będzie skupiony tylko na wygraniu kolejnego wyścigu.

Ale ja nie byłam żadnym z nich. Byłam jednorożcem 🦄 - przynajmniej tak mnie opisywali moi znajomi.
Potrafiłam odgrywać obydwie role w bardzo przekonywujący sposób. Przodownik pracy / workoholik, ale…
…po jakimś czasie zaczynało mnie to nudzić i boleć do szpiku kości.
Miałam swój własny, unikalny zestaw umiejętności i nieco inną perspektywę. Praca w jeden ustalony sposób, bez miejsca na kreatywność, stawała się coraz bardziej bolesna.
Wykonywanie powtarzalnych zadań - to jak granie jednej piosenki z całej kolekcji aż do zdarcia płyty…
Niektórym to może się znudzić po pewnym czasie… Innym to nie przeszkadza.
Odgrywanie roli “zwykłego konia na pastwisku pełnym koni” oznaczało dla mnie powolną agonię. Każda z osób kreatywnych rekompensuje sobie taką formę pracy w inny sposób (jeśli ma na to jeszcze siły). Moja kreatywność była przelewana na inne projekty po godzinach pracy i wolontariat.
Tutaj warto przypomnieć - co dzieje się ze zdrowiem, kiedy przez wiele lat ignorujemy swoje prawdziwe ja. Kiedy nie możemy być autentyczni. To wcześniej, czy później odbije się na naszym zdrowiu, dlatego - tutaj przyda się zdrowy balans.

(P.S. Ten rysunek jednorożka wykonała moja córka. Prawda, że fikuśny?)
Tak więc, magia bycia jednorożcem nie polega na byciu mitycznym stworzeniem. Polega na zaakceptowaniu tego, że jesteś nieco inny(-a) i to jest OK.
Polega na zaakceptowaniu, że masz inne umiejętności, zainteresowania i potrzeby rozwoju. Twoje miejsce pracy prawdopodobnie nie będzie dopasowane w 100%, dlatego warto prosić o kolejne wyzwania, inne projekty, uczyć się i robić coś ciekawego po pracy na własną rękę.
Ten balans w życiu jest ważny… zaniedbywanie autentycznego ja może skończyć się chorobą.
Moja sugestia dla innych jest taka:
- Nie udawaj kogoś mniejszego niż faktycznie jesteś, nawet jeśli sprawia to dyskomfort poznawczy innym.
- Nie pozwalaj nikomu wcisnąć Cię do zakurzonej szuflady. W pewnym momencie to zaszufladkowanie zniszczy Ciebie i przy okazji mogą ucierpieć inni.
Zamiast tego:
- Zadawaj ciężkie pytania. Jeśli widzisz lepszy sposób lub rozwiązanie, pytaj “DLACZEGO” idziemy tą drogą? Może stare uzasadnienie nie mają już dzisiaj sensu?
- Zaakceptuj swoje “magiczne” umiejętności. Jako osoba wysoko wrażliwa - zauważasz więcej, wyłapujesz subtelności niewidoczne gołym okiem. Potrafisz wykryć zagrożenie i dyskomfort innych. Może masz tak zwany 6 zmysł, który nie zawsze jest nagradzany, ale bardzo często przydaje się w życiu codziennym i kryzysie. Zaakceptuj to i wynegocjuj odpowiednie warunki pracy dla siebie.
- Bądź autentyczny - bądź sobą. Twoje prawdziwe “ja” to Twoja największa siła. Z tego wynika Twoje zaangażowanie i przenikliwość. Ignorowanie siebie i swoich potrzeb (aby zadowolić wszystkich innych) to najprostsza droga do wypalenia i choroby. Zadbaj o siebie. To ważne.
Odkrywaj swoje umiejętności i używaj ich tam, gdzie sprawia Ci to radość lub jest pomocne innym.
- Bądź ciekawy świata.
- Ucz się czegoś nowego każdego dnia.
- Stwórz coś dla siebie (i może innych).
- Przede wszystkim - zaakceptuj siebie i przestań przepraszać, że jesteś inny.
Podobają Ci się te notatki?
W newsletterze “☕ Kawa z Anną” dzielę się podobnymi wnioskami i kulisami moich projektów. Piszę rzadko, ale konkretnie. Szanuję Twój czas (i skrzynkę).